Pamięć i wspomnienia - Karczew uczcił 85. rocznicę deportacji ostatnich Żydów

Podczas obchodów 85. rocznicy deportacji ostatnich Żydów karczewskich miasto zatrzymało się na chwilę ciszy i refleksji. Na skraju parku, przy ul. Widok, zgromadzeni modlili się i wspominali losy rodzin, które przed wojną tworzyły tkankę miasta. W dalszej części spotkania w Centrum Kultury i Sportu głos oddano młodemu pokoleniu i lokalnym pasjonatom historii. To był wieczór, w którym pamięć stała się wspólnym obowiązkiem.
- Karczew - modlitwa na Koziej Górce i chwila zadumy przy ul. Widok
- W Centrum Kultury i Sportu - rodzinne historie i szkolne głosy o przeszłości
- Jak to rezonuje dziś - co ta uroczystość mówi o pamięci i edukacji
Karczew - modlitwa na Koziej Górce i chwila zadumy przy ul. Widok
Uroczystości upamiętniające odbyły się najpierw na Koziej Górce przy ul. Widok, gdzie odprawiono modlitwę w intencji ofiar oraz modlitwę o pokój. Ceremonię prowadził ks. Andrzej Sobczyk, proboszcz parafii św. Wita w Karczewie. Obecność przedstawicieli władz samorządowych podkreśliła rangę wydarzenia - w obchodach uczestniczyli między innymi Michał Rudzki - burmistrz Karczewa oraz radni Rady Miejskiej: Jarosław Wojciechowski i Dominik Ruszkiewicz.
Organizatorzy i uczestnicy podkreślali wagę pamięci lokalnej – miejsce spotkania, skromne i bliskie zieleni, stało się tłem dla prostego, lecz poruszającego rytuału przypominającego o ludziach, którzy przed laty byli częścią miasta.
W Centrum Kultury i Sportu - rodzinne historie i szkolne głosy o przeszłości
Druga część obchodów przeniosła się do Centrum Kultury i Sportu w Karczewie, gdzie zaprezentowano wojenne losy rodzin Gontarskich - historię Icchaka i Cwi Gontarskich. Wspomnienia jednego z nich odczytała młodzież ze Szkoły Podstawowej im. Bolesława Prusa w Karczewie, dając słuchaczom bezpośredni kontakt z opowieścią o życiu przed wojną i traumie rozłąki.
Program zawierał także prezentacje poświęcone postaciom takim jak Weronika Zielińska-Marczak i Ludwik Osuch, osadzonym na tle biografii Dvorah Kirszenbaum-Greenstein, córki otwockiego rabina. Mówiono o konkretnych losach rodzin, ale też o roli pamięci, którą pielęgnują lokalni działacze i pasjonaci historii.
W oficjalnych podziękowaniach Urzędu Miejskiego w Karczewie wyróżniono wieloletnie zaangażowanie Leszka Kasprzaka w kultywowanie pamięci o losach Żydów karczewskich - jego praca została opisana jako istotny wkład w zachowanie świadomości historycznej miasta.
Wartość spotkania była dwojaka - przypomnienie o tragedii i pokazanie mechanizmów przekazywania pamięci: od świadków, przez szkoły, po miejskie instytucje.
Jak to rezonuje dziś - co ta uroczystość mówi o pamięci i edukacji
Obchody w Karczewie pokazały, że upamiętnienie to nie tylko ceremonia, lecz proces międzygeneracyjny. Zaangażowanie uczniów i lokalnych działaczy sprawia, że historie rodzinne wychodzą z archiwów i stają się elementem rozmowy publicznej. Dla miasta ważne były nie formułki, lecz konkretne gesty: modlitwa na miejscu pamięci, odczytane wspomnienia i prezentacje dokumentujące nazwiska i losy dawnych mieszkańców.
Informacje pochodzą od Urzędu Miejskiego w Karczewie, który relacjonował przebieg uroczystości i dziękował osobom oraz instytucjom dbającym o pamięć o karczewskich Żydach.
na podstawie: UM Karczew.
Autor: krystian

