W tłoku znikają portfele - Otwocka policja ostrzega przed kieszonkowcami

W tłoku znikają portfele - Otwocka policja ostrzega przed kieszonkowcami

W zatłoczonym autobusie, na targowisku albo przy stacji PKP wystarczy chwila zamieszania, by portfel zniknął z kieszeni lub torby. Otwocka policja przypomina, że kieszonkowcy najczęściej działają właśnie tam, gdzie jest ścisk, ruch i rozkojarzenie. Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku opisują też proste zasady, które mogą utrudnić złodziejowi pracę.

Jak podaje Policja, kieszonkowiec nie potrzebuje siły ani długiej okazji. Wykorzystuje tłok, nieuwagę i sztuczne zamieszanie. Często działa w grupie - jedna osoba odwraca uwagę, druga sięga do kieszeni, torebki albo plecaka i znika z łupem, zanim ofiara zdąży zareagować.

Najczęściej do takich kradzieży dochodzi na bazarach, targach, przystankach autobusowych, w autobusach, na ulicach o dużym ruchu i przy stacjach PKP. Policja zwraca też uwagę na miejsca wypoczynku, zwłaszcza plaże, gdzie wystarczy zostawić rzeczy bez nadzoru. W otwockich realiach zagrożenie jest podobne - tam, gdzie ludzi jest najwięcej, kieszonkowcy mają najłatwiej.

Funkcjonariusze zalecają, by torebkę lub saszetkę nosić z przodu i zamknięciem do siebie. Gotówki nie wolno trzymać w jednym miejscu - lepiej rozdzielić ją i schować osobno. Klucze do mieszkania powinny być oddzielone od dokumentów z adresem, bo taki komplet może otworzyć złodziejowi drogę nie tylko do portfela, ale i do mieszkania. Policja radzi też unikać zatłoczonych autobusów, gdy ktoś ma przy sobie większą sumę pieniędzy, nie chować portfela do tylnych kieszeni spodni ani do zewnętrznych kieszeni kurtki i nie stawiać torebki na podłodze lub ladzie choćby na moment.

Policja ostrzega również przed tzw. sztucznym tłokiem. Zwiększoną czujność trzeba zachować wtedy, gdy wokół nagle robi się zamieszanie, a na przystanku lub w sklepie pojawia się grupa młodych osób z reklamówkami albo odzieżą przewieszoną przez rękę. Funkcjonariusze przypominają też, by nie korzystać z podejrzanych usług na ulicy, takich jak wróżenie, gry hazardowe czy „okazyjne” zakupy.

Jeśli do kradzieży już dojdzie, policja radzi natychmiast zawiadomić funkcjonariuszy, zachować spokój i rzeczowo opisać wszystko, co mogło mieć znaczenie dla postępowania. Wielu takich zdarzeń ofiary w ogóle nie zgłaszają, a to tylko rozzuchwala sprawców i daje im poczucie bezkarności. Gdy ktoś zauważy sam moment kradzieży, powinien głośno krzyknąć „złodziej”, powiadomić Policję jak najszybciej i - tylko jeśli nie naraża siebie ani innych - próbować zwrócić uwagę otoczenia. Im krótszy czas reakcji, tym większa szansa na ujęcie sprawcy. Za kradzież odpowiada się na gruncie Kodeksu karnego, a za nią może zostać wymierzona wymierzona kara.

To właśnie ten typ przestępstwa jest szczególnie podły - złodziej nie atakuje siłą, tylko liczy na tłum, pośpiech i sekundę nieuwagi, a potem znika, zanim ktokolwiek zorientuje się, co się stało.

na podstawie: Policja Otwock.